Tłum ludzi biegnie przez mój pokój Każdy chce powiedzieć to, co doskonale wiem A przecież miał być, miał być spokój Chwila głuchej ciszy, twardy sen Niemożliwe nam się dostało Nie ma powodów do łez A każdy mówi, że mało musisz więcej niż chcesz Zabierają rzeczy i wynoszą łóżko Okna ani ściany nie są teraz moje Wciąż nie widzę końca, ale mówią mi że już niedługo I że przyszli tylko po to, by za chwilę odejść Niemożliwe nam się dostało Nie ma powodów do łez A każdy mówi, że mało musisz więcej niż chcesz Niemożliwe nam się dostało Nie ma powodów do łez A każdy mówi, że mało musisz więcej niż chcesz Gdzie jestem, nie wiem Wyciągam ręce przed siebie Gdzie jestem, nie wiem wyciągam ręce do Ciebie Niemożliwe nam się dostało Nie ma powodów do łez A każdy mówi, że mało musisz więcej niż chcesz Niemożliwe nam się dostało Nie ma powodów do łez A każdy mówi, że mało musisz więcej niż chcesz